92. Nie chciałam dorastać.
Link 22.01.2012 :: 11:57 Komentuj (8)
Dorosłość nie jest wtedy, kiedy wypijesz pierwsze piwo, zapalisz pierwszego papierosa czy skręta.
Dorosłość to nie pierwszy seks.
Dorosłość to nie otrzymanie dowodu.
Dorosłość jest wtedy, gdy martwisz się cenami paliw, jedzenia, prądu, wody.
Jestem tak cholernie dorosła.
Nie chcę dorastać!
91. Kilka etapów.
Link 13.01.2012 :: 15:49 Komentuj (16)
Zauważyłam, że ja, w moim długoletnim związku, przechodziłam przez kilka etapów.
Pierwszy z nich odbywał się, gdy miałam szesnaście-osiemnaście lat i trwał trzy pierwsze lata mojego bycia z Nim.
Był to etap motylków w brzuchu, rumieńców na twarz, bezgranicznej miłości i całego szaleństwa jakie niesie ze sobą zakochanie. W tym czasie, jakkolwiek dziwnie i groteskowo to brzmi, byłam mentalnie gotowa na małżeństwo, macierzyństwo, śmierć z miłości i złotą klatkę.
Drugi etap, dziewiętnaście-dwadzieścia był raczej spokojny. Bez fajerwerków, górnolotnych marzeń. Ot zwykły związek. Etap ten przyniósł ze sobą coś jeszcze - wycofanie. Wycofanie z tej mentalnej gotowości. Na samo wspomnienie ślubu (przez pryzmat dalekiej przyszłości) uciekałam z krzykiem gdzie pieprz rośnie. Bo jak to, ja? Mam się dać zniewolić? Z własnej woli? O nie, nigdy!
Etap trzeci był jeszcze gorszy. Trwał około roku. Był pełen zwątpienia, niechęci, gdybania, imprezowania z kolegami, piciem wódki w samochodzie, Woodstocku, koncertów punk rockowych i ranienia. Wstydzę się siebie z tamtego okresu. Pytania: czy to na pewno On ma być tym jedynym? Czy warto? Po co to wszystko? Nie lepiej imprezować? Po co być wiernym? były w mojej głowie na porządku dziennym. Bałam się, a jednocześnie robiłam wszystko, żeby to był koniec. Zupełny, po czterech latach. Ale On to wytrzymał i zwalczył uczuciem. Będę Mu za to wdzięczna do końca życia.
Ostatni etap trwa od 2010 roku do teraz. Ma przebieg zbliżony do pierwszego, ale z ogromną dawką doświadczenia życiowo-miłosnego. Bez szaleństwa, z wielką miłością, wzajemnym poszanowaniem, zaufaniem. Z planami i nadzieją na przyszłość.
I co najważniejsze, chyba staję się gotowa.
Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: Weheartit